Sztuka doceniania

Umiejętność doceniania ludzi w naszym otoczeniu jest prawdziwą sztuką. Wiąże się ona nieodłącznie z umiejętnością dostrzegania w ludziach tego, co dobre, kochania
i szanowania ich za pozytywne cechy, mające dużą wartość społeczną (empatia, wyrozumiałość, tolerancja, inteligencja, operatywność, optymizm, kreatywność, siła, poświęcenie, troska), a dewaluowania kwestii mało istotnych (cech, które za wady uważamy). Oceniając człowieka skupiać będziemy się głównie na tym, co istotne –jego mocnych stronach (atrybutach), pozostawiających w tyle wszelkie mankamenty osobowości.

Nie myślimy tu o szukaniu dobrych cech na siłę, lecz o umiejętności widzenia głównie dobrych i nie doszukiwaniu się złych – w tym akurat jesteśmy specjalistami. Nie trzeba mieć tytułu doktora ani paru fakultetów, żeby kogoś za coś skrytykować.

Zauważmy, że kiedy odchodzimy od jakiegoś nowo poznanego rozmówcy, mamy
w głowie dwa obrazki: albo widzimy kogoś mocno pozytywnie (czasami przekoloryzowujemy daną postać) albo mocno negatywnie (dosłownie czepiając się drobiazgów, które na nic nie wpływają). Mamy skłonności do powierzchownego oceniania, nie wydobywamy esencji z wypowiedzi i zachowań. Bardzo łatwo przychodzi nam krytykowanie innych i zapominanie o wyświadczonych przez nich przysługach. Czasami jedno czyjeś potknięcie wymazuje z pamięci wiele dobrych wspomnień, związanych z daną osobą.

Jeśli Cię to dziwi, odpowiedz sobie na pytanie: czy nie zdarzyło się Tobie przynajmniej raz w życiu skreślić człowieka za jakiś śmieszny błąd, pomimo tego, że miałeś o nim dotychczas jak najlepsze mniemanie? Czy zastanawiałeś się wtedy, co Tobą tak naprawdę kierowało? Czy posunąłeś się do tego, by przyznać się do błędu sam przed sobą, czy zdobyłeś się na odwagę i naprawiłeś Waszą relację? Albo po prostu krzywdę, jaką wyrządziłeś?

Wychodzimy z założenia, że dobre rzeczy, jakie otrzymujemy od innych, po prostu się nam należą lub na nie zasłużyliśmy. Przyzwyczajamy się, że tak ma być. Dziwimy się dopiero wtedy, gdy ich nie dostajemy, bo zabraknie przy nas drugiej osoby – rodzica, przyjaciela bądź partnera.

Docenianie kogoś jest umiejętnością wyodrębnienia z osobowości drugiego człowieka cech naprawdę ważnych i nadanie im wagi priorytetowej oraz przejściem obojętnie nad cechami, na które albo nie ma się wpływu albo stanowią one mało znaczącą kwestię. Jest również umiejętnością wyłapania prawdziwych intencji
i starań człowieka, pomimo tego, iż efekt działania nie zawsze jest adekwatny do włożonego wysiłku albo nie wstrzeliwuje się w nasze oczekiwania (np. matka chwaląca swoje dziecko za postępy lub rysunek, który wcale nie musi być ładny, lecz miłość i świadomość matki, że dziecko namalowało go dla niej, sprawia, że matka to docenia). Ale zrozumienie tego wymaga doświadczenia i upływu pewnego czasu, jak również prawdziwej dojrzałości i tolerancji wobec inności.

Za co należy siebie doceniać:

  • przede wszystkim za to, że ktoś przy nas jest, zwłaszcza gdy spotykałeś
    wcześniej osoby, które znikały z Twojego życia w momencie, gdy najbardziej ich potrzebowałeś – a to, niestety, bardzo często się zdarza,

  • umie znaleźć dla Ciebie czas, kiedy jesteś w potrzebie,

  • chce znać Twoje problemy i rozwiązuje je wspólnie z Tobą,

  • umie sam dużo z siebie dać, ale wymaga i oczekuje – gdyby tego nie robił, to znaczyłoby, że żyjecie nie z sobą, a obok siebie, tkwiąc w dwóch różnych, nie zazębiających się, światach. Wymaga, bo chce czegoś wspólnego, a nie tylko odrębności,

  • czasem wywołuje kłótnie – Twoi znajomi się nie kłócą i opowiadają wszystkim, jak cudownie się ze sobą dogadują? Akurat! Złość jest naturalnym elementem naszego życia. Kto umie się złościć, ten umie się naprawdę cieszyć. W ciągu każdego dnia gromadzą się w nas różne negatywne emocje (denerwuje nas rodzina, praca, dom, partner, inne rzeczy). Kłótnia to inna forma komunikacji między Tobą i partnerem, która służy oczyszczeniu się z negatywnych emocji. To przede wszystkim znak, że związek żyje, że partnerom na sobie zależy,

  • potrafi powiedzieć „przepraszam”, kiedy coś schrzani – stawia Ciebie i Was wyżej, niż własne ego i postawienie na swoim,

  • stara się wykazać spokój i cierpliwość, gdy Ty „szalejesz jak burza”, a po wszystkim i tak potrafi podejść i Cię przytulić,

  • potrafi i chce się przytulić tylko do Ciebie, kiedy jest na Ciebie zły,

  • chce z Tobą przegadać każdą kwestię – oczekuje prawdziwego partnerstwa
    i szanuje Ciebie, pozwalając brać udział w każdym aspekcie swojego życia,

  • mówi Ci o tym, co go w Twoim zachowaniu boli – chce być z Tobą i chce pielęgnować tę więź, ale potrzebuje również Twojego zaangażowania
    w związek. To dla Ciebie chce być lepszym człowiekiem, ale marzy, byś i Ty chciał się dla niego zmieniać,

  • mówi wprost, czego od Ciebie oczekuje – znalazłeś partnera, który nie boi się odrzucenia, gdy nie dostanie tego, o co poprosił, a co jest dla niego bardzo ważne, bo jest asertywny i dojrzały emocjonalnie. To rzadkość, ale na pewno wykaże zrozumienie, empatię i wsparcie w trudnych momentach,

  • nie boi się wyrazić swojej opinii – nawet jeśli jest sprzeczna z Twoją, bo Ci ufa i wie, że przy Tobie może być sobą,

  • kiedy przestajecie się dogadywać, Twój parter mówi: „Usiądź, porozmawiajmy. Znajdźmy jakieś rozwiązanie”,

  • kiedy zawodzą już wszystkie rozwiązania, partner ciągnie Cię na terapię, zamiast szukać pocieszenia w innych ramionach,

  • nie stawia Cię na końcu łańcucha swoich potrzeb za swoją pracą, tysiącem hobby, wielkimi projektami, wyjazdami służbowymi, wyjściami ze znajomymi, całą rodziną i potrzebą relaksu,

  • zwraca Ci uwagę, gdy „wchodzisz na minę” – mówi: „Zrobisz, co uważasz, ale uważaj, bo…”. To oznaka zaangażowania w Twoje posunięcia, nawet jeśli partner sam nie bierze w nich udziału, to troszczy się o Ciebie,

  • przygląda się Twoim znajomym, bo chce, żeby otaczali Cię tylko życzliwi ludzie,

  • umie czasem powiedzieć, co w Tobie jest irytujące, ale dużo częściej podkreśla, za co Cię ceni,

  • interesuje go, jak spędziłaś dzień,

  • nie boi się odmówić, gdy czegoś nie chce, nawet jeśli wie, że Ciebie to urazi (ale nie chce kłamać) i szuka dla Was złotego środka,

  • stara się być wobec Ciebie szczery – choć to czasami niełatwe,

  • nie wykorzystuje Twoich porażek i słabości przeciwko Tobie,

  • szanuje Cię, co widać w czynach, słowach i spojrzeniach,

  • nie reaguje agresją, a złością, gdy popełniasz poważne błędy (rozbijesz auto, źle zainwestujesz pieniądze),

  • daje Ci przestrzeń i wolność wyboru,

  • nie zaśnie, jeśli nie przytuli się do Ciebie,

  • czasami rezygnuje z siebie na potrzeby Twoich planów, ale tego samego oczekuje od Ciebie,

  • prosi, byś się pogodził ze swoim przyjacielem, nawet jeśli to on zawinił (ale widzi w nim wartościowego człowieka i chce dobrze dla Ciebie),

  • chce spędzać z Tobą czas i dopomina się o uwagę,

  • chce się przytulić w najmniej odpowiednim momencie – cóż, są uczucia, są
    i napady czułości. Ale dobrze, że są, bo to one cementują związek,

  • nie ma oporów, by o coś poprosić,

  • pozwala Ci się złościć i wypłakać,

  • lubi usłyszeć „dzień dobry” na dzień dobry i „dobranoc” na dobranoc – nawet w formie smsa i dopomina się, gdy widzi zaniedbania,

  • przynosi świeże mleko do kawy i pieczywo na śniadanie,

  • robi Ci przegląd auta, wtedy kiedy Ty prasujesz mu koszule,

  • gotuje Ci obiad, wtedy kiedy Ty rąbiesz drewno do kominka,

  • musisz po nim poprawić, bo chciał Ci zrobić niespodziankę i niedokładnie odkurzył mieszkanie albo nachlapał, odmalowując dla Ciebie mieszkanie,

  • akceptuje Twoje koleżanki, choć trochę jest o nie zazdrosna,

  • akceptuje Twoich kolegów, choć strasznie ich nie lubi,

  • upiekłaś mu tort, który okazał się niesmacznym zakalcem,

  • jest przy Tobie, pomimo że cały świat jest przeciwko Tobie,

  • chce Cię gdzieś wyciągnąć, żebyś nie myślał o trapiących Cię problemach,

  • rzuca wszystko, by przy Tobie być, gdy nagle znajdziesz się w szpitalu, stracisz pracę, przeżywasz jakąś niespodziewaną tragedię,

  • akceptuje dwusetną parę butów w Twojej garderobie,

  • taszczy ciężkie zakupy z bagażnika samochodu do mieszkania, żebyś Ty nie złamała sobie obcasa,

  • wygania Cię z domu – nie po to, by wyrzucić śmieci, ale żebyś zrelaksował się
    w towarzystwie przyjaciół,

  • pozwala Ci realizować swoją pasję,

  • kupuje Ci książki, które chcesz przeczytać i zabiera na filmy, które chcesz zobaczyć,

  • wierzy w Ciebie, choć dawno już wszyscy w Ciebie zwątpili,

  • nie pozwala Ci myśleć źle o Twoich byłych partnerach, bo wie, że w jakiś sposób ukształtowali Ciebie i są częścią Twojego „ja”,

  • ciągle coś czyta i uczy się języków, choć dawno skończył już szkołę, żeby tylko móc Ciebie zaskoczyć swoją wiedzą i umiejętnościami,

  • oszczędza cały rok, by móc Cię gdzieś zabrać na fajne wakacje,

  • ciągle Cię motywuje i pogania do wzięcia się w garść,

  • chce rozmawiać, umie słuchać,

  • wyświadczyła Ci zaszczyt i została matką Twoich dzieci,

  • wyświadczył Ci zaszczyt i został ojcem Twoich dzieci,

  • przyprawił/a Cię o zmarszczki i siwe włosy.

I choć wiele z wyżej wymienionych pozycji wydaje się sprzeczne z wyobrażeniami na temat idealnego związku, należy zrozumieć, że miłość jest sztuką. Pisał o tym sam Erich Fromm: miłość to umiejętność, miłości trzeba się nauczyć.

Nie zawsze otrzymujemy to, o czym w danej chwili marzymy i czego mocno potrzebujemy, ale to nie znaczy, że wszystko, co partner (przyjaciele) próbuje nam dać, nie ma żadnej wartości. Otóż ma! I tylko od nas zależy, czy będziemy umieli to dostrzec, uszanować, docenić i czy zrozumiemy, że jesteśmy kochani, a każdy okazuje i wyraża miłość tak, jak tylko potrafi.

Ćwiczenie dla Ciebie: aby zacząć patrzeć na świat bardziej pozytywnie, postaraj się po rozmowie z jakąś obcą osobą wymienić trzy jej pozytywne cechy. I tak parę razy. Po jakimś czasie zdasz sobie sprawę, że postrzeganie ludzi jest uwarunkowane również Twoim podejściem do świata i do życia.

 Randkownia.eu – poznaj kogoś na szybkiej randce.

Polecamy filmy:

        • You Stupid Man” z Millą Jovovich,

  • Brzydka prawda” z Katherin Heigl.